Zawiadomił policję o rozboju. Całą historię… wymyślił

Fot. Łukasz Piecyk

Do ośmiu lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który zawiadomił białobłockich policjantów o rozboju, którego padł ofiarą. Jak się okazało, do przestępstwa nie doszło, a „pokrzywdzony” całą historię sobie… wymyślił.

Sprawa swój początek miała 27 grudnia. Wtedy to do komisariatu policji w Białych Błotach wpłynęło zawiadomienie o rozboju. Jak informował poszkodowany 17-latek, dwóch nieznanych mu mężczyzn napadło go przy zbiegu ulic Cisowej i Czahary. Przy użyciu siły zaciągnęli do lasu, pobili i zabrali plecak z butami.

– Działania kryminalnych z Białych Błot pozwoliły nabrać podejrzeń co do tego, czy opisywane zdarzenie w ogólne miało miejsce – tłumaczy asp. szt. Lidia Kowalska z Zespołu Prasowego KWP Bydgoszcz. – Zebrany przez policjantów materiał dowodowy świadczył o tym, że do przestępstwa rozboju w ogóle nie doszło.

W związku z tym 2 stycznia policjanci przesłuchali „pokrzywdzonego” 17-latka. Mężczyzna stwierdził, że zawiadomił policję o niepopełnionym przestępstwie. Przyznał, że całą sytuację wymyślił w drodze do pracy. Teraz musi liczyć się z poniesieniem odpowiedzialności karnej za fałszywe zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oraz składanie fałszywych zeznań mających posłużyć jako dowód w sprawie. Nastolatkowi grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności.