Wojskowa plaża w Borównie zamknięta. Turyści są zdezorientowani

Odwiedzający Jezioro Borówno wciąż są zaskoczeni. Gdy przychodzą na znaną im plażę wojskową, czeka ich zawód. Mimo że bazę zamknięto z końcem roku i przeznaczono na sprzedaż, wciąż nie brakuje turystów, którzy są zdezorientowani tą sytuacją. – Zamknięte? Jak to? – pytają ludzie, których spotkaliśmy pod bramą bazy wojskowej w Borównie.

Taka sytuacja powtarza się cały czas, bo wojskowa plaża to jedno z najczęściej wybieranych miejsc w regionie, aby spędzić wolną chwilę nad jeziorem. Obejmowała ona kompleks sanitarny, boiska oraz domki. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby można było z tego jeszcze skorzystać.

– Przychodziłem tutaj jako młodzieniec, potem razem z dziećmi, a teraz spędzałem tu czas z wnukami – wspomina Jan Kuryło, który wybierał wojskową plażę na miejsce wypoczynku nad wodą – Niestety trzeba zamknąć okres 30 lat wakacyjnych wspomnień.

Z takiego obrotu rzeczy nie są zadowolone również władze gminy.

– Wielka szkoda, że kąpielisko zostało zamknięta – komentuj Krzysztof Szala, wójt gminy Dobrcz. – To był rozległy i bardzo atrakcyjny obszar. Podejrzewam, że z powodu długotrwałych procedur, nie poznamy zbyt szybko planów na zagospodarowanie tego terenu.

Teren należy do spółki Wojskowy Dom Wypoczynkowy w Pieczyskach. To firma podległa Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.

– Decyzja w tej sprawie zapadła we wrześniu – tłumaczy Józef Reszczyński, dyrektor WDW. – Teren został wyceniony na ponad 13 milionów złotych.

Główną przyczyną zamknięcie obiektu było spowodowane sprawami finansowymi. Ośrodek był otwarty w sezonie od maja do października. Teren o powierzchni 11 ha generował ogromne koszty.

– Niestety, Borówno tworzyło deficyty – dodaje Józef Reszczyński. – Mamy świadomość, że zamknięcie spotkało się z dużym niezadowoleniem, ale pozostało nam tylko ogłoszenie przetargu na sprzedaż tego obiektu.