Wesołe Gospodynie. W śpiewie nie opuszcza je humor

Wesołe Gospodynie śpiewają już przeszło dziesięć lat. I choć nie łatwo dziś zachęcić młodzież do działania, wciąż szukają sposobów, jak zainteresować ją starymi piosenkami i ściągnąć do zespołu świeżą krew.

Wszystko zaczęło się w 2004 roku, gdy podczas jednego ze spotkań Gminnej Rady Kobiet padł pomysł, by panie z kół gospodyń, bez względu na podziały na sołectwa, spotykały się od czasu do czasu i wspólnie muzykowały. W ten sposób pod skrzydłami MGOK w Koronowie zawiązał się zespół, a że wśród założycielek najwięcej było pań pracujących w gospodarstwach i zawsze dopisywały im dobre humory, zdecydowano, że będą występować jako Wesołe Gospodynie.

– Niedawno po głowach chodziła nam koncepcja nowej nazwy, w myśl obowiązującej mody na zespół Ziemia Koronowska – zdradza Janusz Jakubowski, pełniący od 2007 roku rolę kierownika i instruktora zespołu. – Jednak doszliśmy do wniosku, że skoro jesteśmy już znani pod jedną nazwą i taka się przyjęła, to nie ma sensu tego zmieniać i wprowadzać zamieszania.

Dziś w skład zespołu wchodzą nie tylko członkinie KGW z Mąkowarska, Nowego Dworu, Tryszczyna i Wtelna, ale też panie niezrzeszone w żadnym z kół. Obecny skład tworzy w sumie dziesięć mieszkanek gminy Koronowo: Anna Januszewska, Halina Kokosza, Małgorzata Ledzińska, Jadwiga Leszczyńska, Danuta Lubiewska, Teresa Lubiewska, Teresa Malikowska, Jolanta Parszuta, Ewa Siekierska i Anna Ziętak.

Na repertuar Wesołych Gospodyń składają się przede wszystkim pieśni ludowe, okolicznościowe i patriotyczne, a tym utwory często zapomniane już przez młodsze pokolenia. Kopalnią takich tekstów jest internet, ale gospodynie posiłkują się też pamięcią i zbiorami najstarszych mieszkańców gminy, którzy od czasu do czasu podsuwają im nowe piosenki.

– Ostatnio wyszukujemy stare utwory, ale nieco je unowocześniamy, by szły z duchem czasu – tłumaczy Janusz Jakubowski. – Nie zmieniamy melodii, ale stosujemy czasem inne instrumenty, odchodząc np. od akordeonu, by nadać im bardziej nowoczesne brzmienie. Staramy się w ten sposób zachęcić do ich słuchania nie tylko starszych, ale i młodzież. Ciężko jest bowiem przyciągnąć młodych ludzi do takich zespołów. Występuje z nami czasem moja córka i wnuczka pani Januszewskiej, ale to wciąż niewiele.

Każda z pań, która zdecyduje się dołączyć do zespołu, otrzymuje ręcznie wyszywany strój według wzoru kaszubsko-borowiackiego. Stroje przygotowują koleżankom Jolanta Parszuta i Ewa Siekierska, a ich kolorystyka nawiązywać ma do koronowskich lasów, pól, ziemi i bursztynu.

– Występujemy głównie na uroczystościach i imprezach okolicznościowych na terenie gminy, ale też poza nią. Co roku zespół można zobaczyć na dożynkach wiejskich, gminnych i wojewódzkich oraz na Jarmarku Kujawsko-Pomorskim w Myślęcinku.

W ubiegłym roku, z okazji jubileuszu dziesięciolecia zespołu, Wesołe Gospodynie wystąpiły na terenie klubu jeździeckiego „Deresz” w Nowym Dworze. Wojciech Porzych, starosta powiatu bydgoskiego wręczył wówczas zespołowi „Medal za zasługi dla Powiatu Bydgoskiego”.

– Podczas jubileuszu starosta zapytał nas o piosenkę, którą pamiętał z czasów dzieciństwa pt. „Głęboka studzienka” – wspomina kierownik zespołu. – I był bardzo mile zaskoczony, bo z marszu ją zaśpiewaliśmy. Traf chciał, że opracowaliśmy ją akurat przed jubileuszem.

Panie zarówno starsze jak i młodsze, które są zainteresowane śpiewem, a także wszyscy miłośnicy folkloru, mogą spotkać się z Wesołymi Gospodyniami podczas prób, które odbywają się we wtorki o godz. 16.30 w Nowym Dworze.