Walczymy do końca

W tej chwili Korona ma na swoim koncie trzynaście punktów i plasuje się na czwartej pozycji w tabeli. (fot. pixabay/ilustracyjne)

Trzecioligowe rozgrywki weszły w decydujący fragment sezonu. Czy piłkarzom ręcznym Korony Koronowo uda się odrobić straty i zakończyć sezon na „pudle”?  
 
W tej chwili Korona ma na swoim koncie trzynaście punktów i plasuje się na czwartej pozycji w tabeli. Podopieczni Marcina Kowalika mają odpowiednio pięć i siedem punktów straty do Jezioraka Iława i MLKS Borowiaka Czersk. Lider z Brodnicy, który zebrał już dwadzieścia sześć oczek, jest już poza zasięgiem.  

Właściwie jesteśmy na piątej pozycji – mówi Piotr Świątkowski, prezes Korony Koronowo. – SPRP Damy Radę Inowrocław z którym przegraliśmy w ostatni weekend, nie ma jeszcze uwzględnionego spotkania z ostatnim Nakłem, co pozwoli im prześcignąć nas. Nie zwieszamy jednak głów. Przed nami kilka ważnych spotkań, a terminarz nam sprzyja.  

Co to oznacza? Korona rozegra jeszcze cztery mecze, a w trzech z nich – z Iskrą Bydgoszcz, LKS-em Kęsowo i MKS-em Krajną Nakło będzie zdecydowanym faworytem. Największym wyzwaniem dla piłkarzy ręcznych z Koronowa będzie wyjazdowa rywalizacja z zespołem Czerska.  

– Uważam, że jesteśmy w stanie wygrać wszystkie spotkania do końca sezonu – twierdzi prezes. Nie będzie to łatwe, ale posiadamy odpowiednie umiejętności, aby tego dokonać. Nasza porażka z Inowrocławiem sprawiła jednak, iż już nie tylko nasze dobre wyniki wystarczą do skoku w górę tabeli, ale również musimy liczyć wpadki naszych bezpośrednich rywali.  

W ostatnich spotkaniach na pewno dużo będzie zależeć do dyspozycji dwóch „armat” Korony Koronowo – Mateusza Kłyzy i… trenera Marcina Kowalika. Obaj to nie tylko najskuteczniejsi zawodnicy drużyny, ale również całej ligi.  

Marcin w bardzo dobry sposób łączy grę i prowadzenie zespołu – mówi Piotr Świątkowski. Oboje to zawodnicy, którzy w swoich karierach grali już w wyższych klasach rozgrywkowych. Dobrze mieć ich w swoich szeregach, gdyż nasi młodzi gracze mają się od kogo uczyć.  

Sympatycy Korony Koronowo na najbliższe spotkanie swoich ulubieńców będą musieli czekać aż do 1 kwietnia. W hali sportowo-widowiskowej Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji Korona Koronowo podejmie wtedy LKS Kęsowo.