Uważaj na oszustów – policja apeluje o rozwagę i ostrożność

Solecka policja przestrzega: nie otwierajmy nieznajomym. Uważajmy na kieszonkowców. I wreszcie: nośmy odblaski (fot. Łukasz Piecyk)

Za naszym pośrednictwem solecka policja przekazuje kilka praktycznych wskazówek. Niektóre mogą się okazać szczególnie cenne. 

Po raz kolejny okazuje się, że inwencja oszustów nie ma granic. I choć sama wyobraźnia godna jest zapewne podziwu, to jeszcze nie powód, by dać się oszukać.  

Szeroko opisywana niedawno metoda oszustwa „na wnuczka” budziła zarówno zgrozę i niedowierzanie, jak i w pewnym sensie podziw dla pomysłowości oszustów. To jednak nie koniec ich inwencji. Oto pojawiają się metody coraz to nowe. I coraz to wymyślniejsze.  

Ostatnio w Solcu pojawił się duet kobiet, który rzekomo na zlecenie urzędu dokonuje pomiarów mieszkań. Panie odwiedzają w mieszkaniach głównie ludzi starszych. Okazuje się, że nigdy dość przestróg, ponieważ ciągle są osoby wpuszczające obcych do mieszkań. Pamiętajmy: ostrożność przede wszystkim. Pod żadnym pozorem nie wpuszczajmy do mieszkań osób, których nie znamy. W przypadku kiedy powołują się na daną instytucję, poprośmy o wylegitymowanie się. Jeśli i to nie daje nam stuprocentowej gwarancji, zawsze możemy zadzwonić do tej konkretnej instytucji i zweryfikować dane osób, które za jej pracowników się podają. Zawsze mamy też do dyspozycji telefon na policję. Koniec końców lepiej jest dmuchać na zimne i nazwać ostrożność brakiem zaufania, niż zostać okradzionym.  

Licho nie śpi również, jeśli idzie o przedstawicieli jednego z najstarszych fachów złodziejskich, czyli o kieszonkowców. Rzeczywiście w Solcu działają złodzieje kieszonkowi? Tak. Na soleckim rynku. Policja uważa, że znakomita większość tych drobnych przestępców to „obcy”, przyjeżdżający do Solca spoza miasta. Jak bronić się przed nimi? Ma tu zastosowanie jedna z najstarszych maksym dotyczących tego fachu: „okazja czyni złodzieja”. Otóż przede wszystkim nie prowokujmy. Pamiętajmy, by zapiąć torebkę, nie nosić portfela w tylnej kieszeni spodni. Krótko mówiąc, nie róbmy wszystkich tych rzeczy, na które złodzieje tylko czekają. Bądźmy czujni i nie dajmy się zwieść temu, że targowisko stale patrolują policjanci w mundurach lub po cywilnemu. Ma to oczywiście wpływ na liczbę kradzieży, ale nic nie zastąpi naszej własnej czujności.  

I ostatnia przestroga. Przyszła jesień. Dni są coraz krótsze. Za oknami coraz wcześniej robi się ciemno. Niebo zasnuwa coraz gęstsza szaruga. Poruszając się już to po ulicach miasta, już to poza nim, pamiętajmy, że dla naszego własnego dobra powinniśmy być widoczni. A nic nie pomoże nam w tym względzie bardziej niż zaopatrzenie się w znaczki odblaskowe. To wskazówka do wszystkich: dzieci, dorosłych, pieszych, rowerzystów. Tylko od nas samych zależy, czy będziemy widoczni na drodze. Nikogo nie trzeba chyba przestrzegać, jak jest to ważne. Od tego, czy dany kierowca dostrzeże nas w porę, zależeć może nasze życie. Po zmroku poza obszarem zabudowanym jesteśmy zobowiązani do noszenia odblasków. 

Tak mówią przepisy. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, byśmy nosili odblaski przez cały czas. A dzieciom przyszyli je do ubrań na stałe. Dmuchajmy na zimne. Być może pewnego dnia będziemy sami sobie za to wdzięczni.