Teraz kolej na kolej

Przejazdy kolejowe w gminie Nowa Wieś Wielka od miesięcy spędzają sen z powiek nie tylko mieszkańcom, ale także władzom samorządowym. Liczne pisma, które wójt gminy Wojciech Oskwarek przesyłał dyrekcji Polskich Kolei Państwowych do tej pory pozostawały bez odpowiedzi. Czy w końcu coś się zmieniło?

We wtorek 11 października w bydgoskim oddziale Polskich Linii Kolejowych spotkali się samorządowcy z gminy Nowa Wieś Wielka wraz z przedstawicielami spółki przewozowej. Podczas rozmów poruszono temat bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów na rogatkach zlokalizowanych w Nowej Wsi Wielkiej i Brzozie.

– Jesteśmy zadowoleni z faktu, że przedstawiciele PKP rozpoczęli z nami rozmowy – mówi Janusz Marczak z urzędu gminy. – Według pierwszych ustaleń będziemy konsultować pomysł modernizacji przejazdów z architektem. Jest duża szansa na realne zmiany.

Jak udało nam się dowiedzieć, prace mogą ruszyć jeszcze w tym roku. Modernizacja dotyczyć będzie przejazdu w Brzozie i rogatek na drodze krajowej nr 25. Poprawi się jakość ulicy dzięki zastosowaniu masy gumowo-żywicznej. Być może powstanie również chodnik. Obecnie piesi i rowerzyści poruszają się po wydzielonym liniami fragmencie drogi.

– Na początek zaczniemy myśleć o zmianach na drodze krajowej nr 25 w Nowej Wsi Wielkiej od strony ścieżki rowerowej – zaznacza przedstawiciel urzędu. – Chcemy przeanalizować, co należy zrobić, aby ulepszyć komunikację pieszo-samochodową przy przejazdach kolejowych.

Aby pokonać przejazd kolejowy w Brzozie, należy wejść na drogę. Tego rozwiązania chcą uniknąć władze samorządowe. Podczas wtorkowego spotkania rozmawiano o zmianie miejsca sygnalizatorów świetlnych i przeniesieniu chodnika o kilka metrów dalej od drogi.

Warto zaznaczyć, że argumenty przedstawicieli urzędu gminy w Nowej Wsi Wielkiej nie są bezpodstawne. Na przejazdach kolejowych dochodziło już wcześniej do licznych wypadków drogowych, z powodu których piesi lub rowerzyści trafiali do szpitali. Choć termin kolejnego spotkania jeszcze nie został zaplanowany, Polskie Linie Kolejowe i władze gminy obiecały trzymać rękę na pulsie.