Spójnia Białe Błota i LKS Dąbrowa Chełmińska w rundzie jesiennej na pierwszej pozycji

Czterdzieści bramek strzelonych przez piłkarzy Łokietka Wierzchucin Królewski dało drużynie dopiero szóstą pozycję na koniec rundy jesiennej (fot. Łukasz Piecyk)

Za nami pierwsza część sezonu w bydgoskiej B-klasie. Sprawdzamy, dla kogo jesień okazała się szczęśliwa, a który zespół postara się w przyszłym roku wypaść zdecydowanie lepiej niż dotychczas. 
 
W sezonie 2017/2018 rozgrywki bydgoskiej B-klasy odbywają się w pięciu grupach. Największa z nich, grupa I, liczy sobie 13 zespołów, zaś w skład pozostałych wchodzi po 11 drużyn, nie licząc grupy III, w której rywalizuje 12 klubów.  

Analizę statystyczną pod kątem drużyn z naszego regionu rozpoczniemy właśnie od grupy I, gdzie z dorobkiem 30 punktów przoduje zespół LKS
 Dąbrowa Chełmińska. Niestety sytuacja LKS-u może jeszcze w tym roku ulec zmianie. Wszystko z powodu zaległego spotkania pomiędzy wiceliderem Fuksem Wielowicz, który traci do klubu z gminy Dąbrowa Chełmińska dwa punkty, a ostatnim w tabeli Taxusem Komierowo. Jeżeli Fuks rozstrzygnie ten mecz na swoją korzyść, obejmie prowadzenie w ligowym zestawieniu.  

– Nie jesteśmy zbytnio zadowoleni z rundy jesiennej –
 przyznaje szczerze prezes LKS-u Dąbrowy Chełmińskiej Dawid Baranowski. – Szwankowała zdecydowanie nasza skuteczność. Dopiero w ostatnim spotkaniu, które wygraliśmy 17:1, pokazaliśmy prawdziwy potencjał drużyny. Liczę, że podobnie będą wyglądać mecze na wiosnę. Wtedy będę spokojny o cel, jaki sobie założyliśmy, czyli awans do A-klasy.  

W tej samej grupie rywalizują również 
trzy kluby z gminy Koronowo – Łokietek Wierzchucin Królewski, Victoria Mąkowarsko oraz Sokół Nowy Dwór. 

– 
Chociaż zajmujemy szóste miejsce, to uważam, że mamy potencjał, aby grać o czołowe lokaty – twierdzi Tomasz Madurajski, trener Łokietka Wierzchucin Królewski.  Wyglądamy dobrze w ofensywie, ale niestety kuleje nasza obrona. Nie pomagały też liczne kontuzje, które dotykały naszych zawodników. Na wiosnę spróbujemy poprawić miejsce w tabeli, lecz na walkę o czołówkę jest już chyba trochę za późno. 

Pozostałe drużyny, czyli Victoria i Sokół
, zajmują miejsca w drugiej części tabeli. Victoria plasuje się na dziewiątej pozycji, zaś Sokół jest jedenasty. 

– 
Rezultat na półmetku jest zdecydowanie poniżej naszych oczekiwań – mówi Adam Zieliński, prezes Sokoła Nowy Dwór.  Brakowało nam sportowego szczęścia. Każde ze spotkań ostatecznie przegrywaliśmy na tzw. styk. Mamy młody skład i może brakuje nam trochę doświadczenia. Wierzę, że wiosna będzie zupełnie inna.  

W grupie III bydgoskiej B-klasy mamy swoich dwóch przedstawicieli. Olimpia Wtelno obecnie zajmuje czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów, tracąc 9 oczek do lidera, zaś Akademia Futbolu Brzoza jest ósma z 15 punktami na koncie. 

Ostatnim zespołem reprezentującym nasz region w B-klasowych rozgrywkach jest Spójnia Białe Błota. Cytując byłego piłkarza, a os
tatnio komentatora piłkarskiego Tomasza Hajtę, można stwierdzić, że podopieczni trenera Patrycjusza Migawy są prawdziwą „truskawką na torcie”. Spójnia przewodzi bydgoskiej grupie IV z kompletem zwycięstw i niesamowitym bilansem bramkowym 58-11.  

– To była bardzo dobra jesień, ale myślami jesteśmy już przy rundzie wiosennej – mówi szkoleniowiec Spójni. 
 Bardzo ważne będą dla nas trzy pierwsze mecze ligowe, kiedy zmierzymy się z zespołami znajdującymi się w tabeli tuż za nami. Jeżeli uda nam się podtrzymać zwycięską passę, to jestem spokojny o wynik na koniec sezonu. Aby tak się jednak stało, musimy się dobrze przygotować, dlatego już teraz wróciliśmy do treningów, a do końca roku planujemy rozegranie sparingów z czwartoligowymi Polonią Bydgoszcz i Cuiavią Inowrocław.