Rozpoczął się proces ws. tragedii na UTP w Bydgoszczy

Fot. Łukasz Piecyk

Przed Sądem Okręgowym w Bydgoszczy ruszył dziś proces czterech osób oskarżonych w związku z tragicznymi wydarzeniami na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w październiku 2015 roku. Podczas zabawy inauguracyjnej rok akademicki zginęło troje studentów. Na sali rozpraw pojawili się m.in. rodzice dwóch zmarłych studentek.

– Bez względu na to, jak rozprawa się zakończy – czy zostanę uznana winną czy też nie – chciałabym wyrazić w stosunku do rodzin ofiar i poszkodowanych głęboki żal oraz współczucie, ponieważ wszystkie te osoby także byli studentami – moimi kolegami – mówiła zasiadająca na ławie oskarżonych Ewa Ż., ówczesna przewodnicząca Samorządu Studenckiego UTP w Bydgoszczy.

Z ust prokuratora akty oskarżenia wysłuchali także: były rektor Antoni B., były prorektor ds. dydaktycznych i studenckich Janusz P. oraz kierownik ochrony na imprezie Andrzej Z. Żadna z tych osób nie przyznaje się do zarzucanych im czynów. Ewa Ż. przyznała jednak, ze umożliwiła sprzedaż alkoholu bez pozwolenia.
Andrzej Z., szef ochrony wynajętej do nadzoru imprezy, według prokuratora, w sposób nienależyty rozmieszczał podległych mu pracowników, a także nie zapewnił im środków łączności, w wyniku czego podczas tragedii żaden z członków ochrony nie zareagował.

Rektorowi i prorektorowi postawiono oskarżenie niedopełnienia obowiązków. Antoniemu B. zarzucono nieprzygotowanie procedur dot. bezpieczeństwa na uczelni, Januszowi P. udzielenie ustnej zgody na przeprowadzenie otrzęsin, bez porozumienia z Antonim B.

Do tragedii doszło w nocy z 15 na 16 października 2015 roku, w korytarzu łączącym dwa budynki Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego, w których zorganizowano inauguracyjną zabawę. W łączniku oraz na pobliskich schodach, chwilę po północy znalazło się zbyt dużo osób. Próbujący się wydostać studenci zaczęli się tratować. W wyniku zdarzenia zmarło troje studentów – 24- i 20-latka oraz 19-letni chłopak. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonów było niedotlenienie, wynikłe w skutek ucisku na klatkę piersiową.

Podczas całego procesu przesłuchanych zostanie około stu świadków. Obrońcy oskarżonych wnieśli o nieujawnianie wizerunku oskarżonych, z uwagi m.in. na domniemanie ich niewinności. Sąd do wniosku się przychylił.

Kolejna rozprawa odbędzie się jutro (10.02).