Robert Bednarek: Celem jest awans

O słabych i mocnych aspektach rundy jesiennej w wykonaniu Unii/Drobex Solec Kujawski, z jej trenerem, Robertem Bednarkiem – rozmawiał Karol Żebrowski.

– Zakończyliście sezon na pozycji wicelidera. Miejsce jest niezłe, ale mam wrażenie, że mieliście potencjał na zdobycie jeszcze większej liczby punktów.

– Muszę się z panem zgodzić. Mamy duży niedosyt, gdyż nie potrafiliśmy zdobyć trzech punktów w meczach, w których naszym rywalem były zespoły zdecydowanie słabsze od nas. Postawmy sprawę jasno – jeżeli drużyna, która w przeciągu całej rundy zdobywa pięć punktów, a dwadzieścia procent swojego dorobku zdobywa z nami, czyli aktualnym wiceliderem rozgrywek, to coś tutaj nie gra. Podobne pretensje możemy mieć do siebie, jeżeli chodzi o mecze w Pakości czy w Inowrocławiu. Nie załamujemy jednak rąk, będziemy dążyli, aby takie spotkania już się nie powtarzały, a koniec końców tracimy tylko trzy punkty do lidera z Konojad.

– Gdzie leży problem, jeżeli chodzi o te spotkania ze słabszymi zespołami?

– Myślę, że w sferze mentalnej.

– Sugeruje trener lekceważenie rywali?

– Nie do końca. Mieliśmy bardzo dobry początek sezonu, wygraliśmy pięć spotkań pod rząd. Starałem się wpoić drużynie, że do każdego meczu musimy podchodzić maksymalnie skoncentrowani, gdyż w każdej chwili może się zdarzyć gra, w której nie będzie nam szło tak dobrze jak do tej pory. Niestety, przytrafił się ten mecz z Promieniem Kowalewo, gdzie ewidentnie nic nam nie wychodziło. Dodatkowo nasi rywale mieli do tej pory tylko jeden punkt na swoim koncie. Byliśmy chyba zbyt pewni siebie i zostaliśmy za to ukarani.

– Co w takim razie trzeba będzie zrobić, aby do podobnych sytuacji nie dochodziło?

– Już podczas rundy przeprowadzałem rozmowy z chłopakami. Każdy mecz staram się poddawać głębokiej analizie i wyciągać z niego wnioski. Paradoksalnie te spotkania mogą wyjść nam na dobre, gdyż mamy za sobą gorsze gry, które przytrafiają się każdej drużynie. Wiem,y gdzie popełniliśmy błędy, i liczę na to, że cała drużyna będzie starała się pilnować tego, aby to się nie powtórzyło.

– Zostawmy już te złe rzeczy. Jesteście przecież aktualnie drugą drużyną IV ligi kujawsko-pomorskiej. Jakie pozytywy wskazałby pan, szczególnie w grze swojego zespołu?

– Na pewno mogę być zadowolony co do profesjonalnego podejścia zawodników. Drużyna ma potencjał i zdaje sobie z tego sprawę. Trenujemy częściej niż inne zespoły, które zazwyczaj spotykają się dwa lub trzy razy w tygodniu, nie licząc meczu ligowego. To wszystko przekłada się na dobrą grę. Gramy ładny dla oka futbol, mamy w tym momencie najlepszą ofensywę w lidze, w wielu spotkaniach dominowaliśmy od początku do końca. Jeżeli wyeliminujemy te pojedyncze wpadki, to powinno być dobrze.

– Rozpoczęła się przerwa zimowa. Niedługo będzie można dokonywać pierwszych wzmocnień. Ma pan już potencjalnych kandydatów na oku?

– Dużych zmian nie będzie, ale już teraz mogę powiedzieć, że zespół zostanie wzmocniony. Nie mogę jeszcze operować konkretnymi nazwiskami, ale jakość przybyłych zawodników na pewno zwiększy rywalizację w Unii, co będzie prowadzić do zwiększenia poziomu naszej gry.

– Przybycie nowych zawodników będzie się wiązać z odejściem obecnych?

– Myślę, że na takie stwierdzenia jest jeszcze za wcześnie. Jesteśmy już po rozmowach, ale wszystko powinno okazać się już po Nowym Roku.

– Aktualnym liderem jest Rol.Ko, wy zajmujecie drugą pozycję, a trzeci jest Chemik Bydgoszcz. Czy tylko te zespoły liczą się w walce o awans?

– Zdecydowanie nie. Runda rewanżowa będzie zdecydowanie trudniejsza, a różnice punktowe są tak małe, że dwa lub trzy mecze mogą diametralnie zmienić sytuacje w tabeli. My będziemy się koncentrować na każdym kolejnym meczu, nieważne, czy będzie to spotkanie z drużyną z czołówki, czy z końca tabeli.

– Unia/Drobex Solec Kujawski w przyszłym sezonie zagra w III lidze. Co pan na to?

– Bardzo bym chciał. Na pewno stawiamy sobie to jako cel i myślę, że mamy możliwości aby go wypełnić.