Radni Solca Kujawskiego wyrażają sprzeciw przeciwko rządowej ingerencji w prawo samorządowe

Politycy PiS-u nie są zwolennikami łagodnych zmian ewolucyjnych.

Pomysły Prawa i Sprawiedliwości, jak już zdążyliśmy za tej kadencji przywyknąć, są kontrowersyjne z samej tylko definicji. Tym razem sprawa jest o tyle poważna, że godzi w samo serce demokracji. Tak uważają radni Solca. 

Politycy PiS-u nie są zwolennikami łagodnych zmian ewolucyjnych. Wolą rewolucję. Dotyczy to wszystkiego, czego dotkną. Tak było z reformą oświaty czy sądownictwa. Tak jest, jak wynika ze składanych deklaracji, z prawem samorządowym.

Radni Solca wyrażają otwarty sprzeciw wobec tych zapędów.

Samorząd terytorialny to, zdaniem Rady Miejskiej, ostoja demokratycznego ustroju państwa. Lokalne społeczności mają prawo współdecydować o swoim losie. Cieszą się przywilejem wpływania bezpośrednio na rozwój swoich „małych ojczyzn”.

Nie ulega wątpliwości, że samorząd terytorialny jest jednym z najważniejszych osiągnięć polskiej demokracji. Że stanowi podstawę decentralizacji systemu zarządzania kwestiami publicznymi. Liderzy samorządowi wybierani przez mieszkańców małych społeczności nigdy nie są anonimowi. Cieszą się autorytetem i zaufaniem wyborców. Ich działalność jest zawsze korzystna dla „małych ojczyzn”, ponieważ z definicji pracują „dla siebie”.

Dlatego solecka Rada Miejska stanowczo sprzeciwia się wszelkim zamiarom naruszenia tego demokratycznego ładu, jakim są rządowe pomysły ingerencji w prawo samorządowe.

Plany zmierzające do ograniczenia członkom wspólnot samorządowych prawa do decydowania, komu powierzają pieczę nad swoimi „małymi ojczyznami”, są sprzeczne z ideą demokracji.

To samo dotyczy projektów zmian w kodeksie wyborczym. Ograniczenie czynnego i biernego prawa wyborczego poprzez rewizję granic okręgów wyborczych, ograniczenie możliwości udziału w procesie wyborczym komitetów obywatelskich, podniesienie progów wyborczych, ograniczenie kadencyjności organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego, obejmujące przeszłe i obecne kadencje, to kwestie, co do których stanowisko Rady Miejskiej Solca Kujawskiego da się wyrazić jednym słowem: nie!

Analogiczna ocena dotyczy propozycji ograniczenia kompetencji poszczególnych samorządów, pozbawienia ich instrumentów realizacji powierzonych zadań, centralizacji systemu zarządzania państwem, zwłaszcza w kontekście zmian kompetencyjno-ustrojowych w zakresie funkcjonowania samorządu terytorialnego.

Nic więc dziwnego, że Rada Miejska stawia cały szereg pytań retorycznych: czy wszelkie zmiany prawa samorządowego w Polsce nie powinny być uprzednio poddane możliwie szerokim konsultacjom społecznym? Czy członkowie społeczności lokalnych nie powinni mieć gwarancji decydowania o najważniejszych sprawach dotyczących ich wspólnoty samorządowej? Kto, jak nie oni, ma prawo decydować o wyborze osób wchodzących w skład organów poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego? Czy wszelkie planowane zmiany prawa samorządowego nie powinny zostać poprzedzone rzetelnymi pracami zmierzającymi do kompleksowego przeglądu prawa samorządowego? I wreszcie: czy niszczenie demokratycznych wartości i fundamentalnych zasad pozostaje w zgodzie z postanowieniami Konstytucji RP? Jako się rzekło, są to pytania retoryczne. Rada Miejska Solca Kujawskiego nie oczekuje na nie odpowiedzi.