Narkotykowy biznes w gminie Osielsko

Fot. Łukasz Piecyk

Nalotu policji się nie spodziewali. Nielegalną działalność dwóch mieszkańców niewielkich miejscowości w gminie Osielsko rozpracowali policjanci z wydziału zwalczającego przestępczość narkotykową. W jednym z domów odkryli ponad kilogram marihuany, amfetaminę i sadzonki konopi indyjskich. W drugim niewielką jej domową plantację. 

Do obydwu zatrzymań doszło w połowie maja. Funkcjonariusze od pewnego czasu posiadali informacje o 26-letnim mieszkańcu powiatu, który może mieć związek ze sprzedażą narkotyków. Jego zatrzymania dokonali, gdy ten wyjeżdżał z posesji rowerem.  

– W przeszukaniu pomieszczeń, które mężczyzna zajmował, udział brał specjalnie wyszkolony pies – tłumaczy kom. Przemysław Słomski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. – Mundurowi w różnych miejscach domu ujawnili ponad kilogram marihuany o czarnorynkowej wartości niemal 30 tys. zł. W trakcie przeszukania odnaleźli także 19 gramów amfetaminy, kilka sadzonek konopi indyjskich, płynne i sypkie środki chemiczne, telefony komórkowe, laptopy oraz gotówkę. 

Uwagę policjantów zwrócił także stojący w jednym z pomieszczeń motocykl Honda bez tablic rejestracyjnych. W toku działań ustalono, że w pojeździe zeszlifowany został numer VIN. Mundurowi będą ustalać, czy pochodzi on z przestępstwa. 

Po zgromadzeniu całego materiału dowodowego policjanci będą wnioskować do sądu o zastosowanie wobec 26-latka środka zapobiegawczego. 

Pod Osielsko funkcjonariusze wrócili również kilka dni później. W domu jednorodzinnym, który należy do 40-letniego mężczyzny, odkryli 7 krzewów konopi indyjskich.  

– Ustaliliśmy, że jeden z mieszkańców powiatu może zajmować się uprawą zakazanych roślin – dodaje kom. Przemysław Słomski. – Trop prowadził do jednej z miejscowości w gminie Osielsko. Późnym popołudniem 16 maja funkcjonariusze weszli do wytypowanego wcześniej budynku. 

Na jego poddaszu ujawnili wysuszone ziele konopi oraz plantację marihuany. Krzewy miały wysokość około metra.  

Mężczyzna został przesłuchany. Jeśli ekspertyza laboratoryjna potwierdzi, że są to konopie indyjskie, wówczas mężczyzna usłyszy zarzuty dotyczące ich uprawy oraz posiadania. 

Pierwszemu z zatrzymanych mężczyzn grozi do 10, drugiemu do 3 lat pozbawienia wolności.