Muzyka sposobem na życie

Zespół ma już plany na przyszły rok. (fot. nadesłane)

Zespół wokalny Brzozowiacy powstał w 2003 roku. Choć początkowo w jego skład wchodziło tylko siedem osób, dziś może pochwalić się wspaniałą, dużą grupą artystów, którzy swoją muzykalnością zachwycają nie tylko lokalną społeczność, ale także melomanów w Polsce, a nawet Europie. W niedzielę 2 kwietnia będzie można ich podziwiać w Lubostroniu.

Dwanaście osób wchodzących w skład Brzozowiaków, którzy ćwiczą pod okiem dyrygenta i akompaniatorki, wykonuje pieśni patriotyczne, religijne, a także biesiadne. Swoją obecnością uświetniają nie tylko wydarzenia lokalne, ale także biorą udział w wielu przeglądach wokalnych i zespołowych, często osiągając sukcesy i deklasyfikując rywali. Mieszkańcy i władze regionu mówią o nich „perełki”, bo takiego zespołu próżno by szukać w całej Polsce.

– W pierwszym składzie śpiewało sześć pań i jeden mężczyzna – mój mąż – śmieje się Irena Owczarzak, pomysłodawczyni Brzozowiaków, żona sołtysa Brzozy. – Idea stworzenia zespołu wynikała z mojego życia przepełnionego muzyką. Grałam na skrzypcach, śpiewałam w chórach. Kiedy przeszłam na emeryturę, spotkałam ludzi z podobną pasją do mojej. Tak więc z muzyki zrobiliśmy nasz sposób na życie.

Jako pierwsze z ust członków chóru wybrzmiały pieśni patriotyczne, choć początkowo Irenie Owczarzak marzył się zespół folklorystyczny. Dziś wykonują to, co gra im w sercach, opierając się na wspaniałych podstawach historii i tradycji.

Obecnie spotykamy się raz w tygodniu, aby szlifować nasze umiejętności przed zbliżającym się koncertem w Pałacu w Lubostroniu. Wiosenny koncert odbędzie się w niedzielę 2 kwietnia o godz. 17.

– Zaprezentujemy dwanaście utworów, cały cykl naszych pieśni, które przez ostatni rok trenowaliśmy – mówi Irena Owczarzak. – Jest aria ze „Skrzypka na dachu” i wiele innych o miłości. Zaprosiliśmy także dziecięcy zespół Złote Łany, działający przy Gminnym Centrum Kultury w Białych Błotach, aby urozmaicił nasze spotkanie.

Choć to nie pierwszy występ zespołu, emocje zawsze są duże. Ze wzruszeniem artyści wspominają swoje początki, kiedy to podczas koncertu w Bydgoszczy trochę wstydzili się występować u siebie.

– Wtedy najbardziej baliśmy się tego, że ktoś będzie się z nas śmiał – zaznacza pomysłodawczyni Brzozowiaków. – Musiało minąć trochę czasu, abyśmy pewni swoich możliwości zaprezentowali się w mieście nad Brdą.

Już w 2018 roku grupa z Brzozy świętować będzie piętnastolecie istnienia.

– Powoli się do tego szykujemy – zaznacza członkini zespołu. – Mamy nowego dyrygenta i nową akompaniatorkę. Wciąż także zachęcamy innych do wstąpienia do Brzozowiaków. Tworzymy nowe pieśni, ćwiczymy starsze i mamy nadzieję, że w styczniu zobaczymy się na spotkaniu kolędowo-rocznicowym. Serdecznie już wszystkich zapraszamy.