Mieszkaniec Brzozy swoim projektem na rzecz krwiodawstwa chce objąć całe województwo

Dla dawcy to kilkadziesiąt minut spędzonych na wygodnym fotelu w ambulansie. Dla biorcy, szansa na spędzenie kolejnych dni, miesięcy, lat z rodziną. Andrzej Kubiak, mieszkaniec Brzozy na nowo definiuje sens krwiodawca. „Szlakiem 8 kropel nadziei” obejmuje powiat bydgoski. A to dopiero początek… Do bydgoskiego oddziału Caritas zgłosiła się czteroosobowa rodzina. Zwrócili się o pomoc finansową. Tłumaczyli, że zostali obrabowani z portfeli. Nie mieli jak wrócić do domu w Rudzie Śląskiej. Wzbudzali nieufność wśród pracowników biura. Jednak on dostrzegł w nich prawdziwie poszkodowanych.

– Umiem rozpoznawać intencje ludzi – mówi Andrzej Kubiak, Przewodniczący Parafialnego Zespołu Caritas. – Potrzebowali 130 zł. Zaufałem im i otworzyłem portfel. Miałem nosa, bo pieniądze wykorzystali zgodnie z zapowiedziami, na powrót do domu – dodaje.

Andrzej Kubiak brał udział w 2011 roku w pierwszej edycji programu Szymona Hołowni: Zwykły bohater – historie prawdziwe. Nie wygrał, ale dla każdego, kto go zna i wie, czym się, na co dzień zajmuje bohaterem był zawsze.

– Pierwszy objazd „ Szlaku 8 kropli nadziei” liczył sobie czternaście przystanków – wspomina Andrzej Kubiak, Założyciel i Prezes Fundacji Szlakiem nadziei. – Osiem kropli symbolizuje każdą z gmin powiatu, a szlak nadziei… każdy z nas idzie swoją ścieżką mając nadzieję, że dojdzie do celu – uzupełnia.

Obdarowywanie pomocą daje mu radość. Odbiera ją świadomość, że upośledzeni nie mają równych szans z w pełni sprawnymi. Nikomu nie odmówi wsparcia. Taki już jest, a poznać mógł to mężczyzna, który po okolicznościach, w jakich się spotkali postanowił zgłosić Andrzeja Kubiaka do „Zwykłego bohatera”.

– Poruszał się na wózku – opisuje Andrzej Kubiak, radny powiatu bydgoskiego. – Pomogłem mu zapakować się do samochodu i wręczyłem wizytówkę na wypadek, gdyby kiedyś mnie potrzebował. Po pół roku zadzwonił. Stracił pracę. Znalazłem dla niego nowe zajęcie w projekcie wsparcia osób niepełnosprawnych na rynku pracy.

Poluje na krew, choć nie jest wampirem. Dzięki porozumieniu z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy w 2011 roku udało się zorganizować ambulans, który sprawuje funkcje przenośnego szpitala. Projekt „Szlaku 8 kropel nadziei” zakończył się sukcesem zebrania 460 jednostek krwi. Akcja doczekała się już trzeciej edycji i wciąż rozkwita zgodnie z marzeniami Andrzeja Kubiaka, których zasięg wydaje się nie mieć końca.

– Chcę, aby w społeczeństwie wzrastała świadomość jak wielkim darem jest oddawanie krwi. To najbardziej ludzkie, co możemy zrobić, dostarczyć leku, którego nie ma w aptekach wytwarzany przez nas wszystkich – uzupełnia mężczyzna o grupie krwi Rh.

We wciąż zapracowanej głowie Andrzeja Kubiaka już rodzą się pomysły rozszerzenia akcji na powiaty sąsiadujące z bydgoskim. Celuje nawet na państwa sąsiadujące z Polską.

– Mam znajomych na Słowacji, w Czechach, na Ukrainie, którzy wyrażają chęci realizacji takiego projektu – mówi Andrzej Kubiak.

56-letni mężczyzna wziął w swoje ręce los potrzebujących. Akcję: „Szlak 8 kropel nadziei” zorganizował, jako osoba fizyczna. Rodziny, którym pomaga obdarowuje przyjaźnią. Niektóre kończą się, choć ledwo się zaczęły…

– Ci ludzie nie mają tyle czasu, co my, zdrowi – mówi Andrzej Kubiak. – Każdy dzień może być dla nich ostatnim. Dlatego udzielam im pomocy w momencie, w którym jest ona realnie potrzebna. Organizacje, które zostały do tego powołane karzą czekać choremu na wózek miesiącami. Ja przywiozę go następnego dnia – opowiada o tym, co go gryzie.

Mikołaj miał białaczkę. Andrzej Kubiak wraz z zespołem wolontariuszy robili wszystko, aby mógł dalej cieszyć się życiem. 56-latek z Brzozy chciał uwiecznić uśmiech chłopca na fotografii. To było ostatnie zdjęcie w życiu chorego.