Mieszkańcy Tryszczyna sami naprawili drogę

Rok do roku na wiosnę drogi w gminie Koronowo zamieniają się w tor przeszkód niekiedy niemożliwy do pokonania. Mieszkańcy wiosek jednoczą wtedy siły, by naprawiać to, co żywioł tak bezwzględnie niszczy. Gruntowe drogi Tryszczyna pełne dziur wymagają systematycznego łatania, które stało się codziennością jego społeczności.W czasie słoty są odcięci od reszty gminy. Najgorszy okres to przełom zimy i wiosny, gdy topnieje zmrożona ziemia. W połączeniu z deszczem droga zmienia się w bagno. Ulice: Polna i Ks. Hamerskiego w Tryszczynie wyglądają wtedy jakby przejechała po nich kawalkada czołgów. Rzeczywisty obraz jest temu bliski.

– Rolnicy na swoje pole mogą wjechać tylko ciężkimi traktorami – mówi Tomasz Gordon, sołtys Tryszczyna. – Potem niestety problem mają samochody osobowe. Jednak nic bardziej nie niszczy dróg niż ciężarówki przyjeżdżające po towar – uzupełnia.

Łatanie gruzem musi wystarczyć
W gminie Koronowo 650 z 700 km dróg stanowią drogi gruntowe. Zarząd robi, co może by sprawowały swoją funkcję jednak fundusze są ograniczone. Na tę chwilę ulicom: Polnej i Ks. Hamerskiego musi wystarczyć łatanie dziur gruzem.

– To pozostałości budowli PRL-u z terenu gminy – tłumaczy Tomasz Gordon. – Choć na coś się przydał – żartuje sołtys.

Gmina organizuje jego zwożenie i kruszarkę, mieszkańcy rozbijają większe bryły młotami, potem zasypują dziury i wszystko wyrównują. Praca zespołowa daje zdumiewające efekty. Drogi, choć gruntowe miejscami są równe jak asfalt.

Część mieszkańców w liście do burmistrza wyraża niechęć do płacenia podatków: „(…) Nie pozostaje nam nic innego, jak domagać się zwolnienia z płacenia podatków – do czasu utwardzenia przez gminę wymienionych dróg”.

– W tym momencie plany zakładają stabilizację przy użyciu kruszywa – mówi Stanisław Gliszczyński, burmistrz Koronowa. – W pierwszej kolejności stawiamy na przejezdność. Niestety pogoda niekiedy wyklucza nawet i to. Na razie czekamy na dofinansowanie budowy 3,5 km odcinka Puszkowo – Łąsko Wielkie. Wartość wykonania tego zadania wynosi około 5 mln złotych. Gdy je otrzymamy będziemy w stanie zadecydować, czy wystarczy środków na utwardzanie dróg gruntowych – kwituje.

W pełnej gotowości
Telefon Tomasza Gordona stale czeka w pogotowiu na zgłoszenia mieszkańców. Od pięciu kadencji sołtyskich koordynuje interwencje naprawiania dróg.

– Jak tylko pojawia się informacja, że jakaś ulica przestaje być przejezdna, załatwiamy równiarkę, kolejną porcję gruzu i łatamy – zaczyna Tomasz Gordon. – Każdy chętny do pomocy jest zawsze mile widziany – dodaje.

Nazwa ul. Księdza Hamerskiego została nadana w hołdzie rozstrzelanemu w 1939 roku ówczesnemu proboszczowi parafii Wtelno. Grób położony wśród drzew otaczają wertepy i dziury, w które koła zwykłego samochodu osobowego chowają się po osie. W okresie słoty wskazówka licznika nie przekracza 10 km/h. W przeciwnym razie samochód jest narażony na gubienie części.

– Nie raz zdarzało się, że samochód stawał unieruchomiony, a podczas jego wyciągania odpadał tłumik – skarży się Julia Socha, listonosz – Pracując na tym terenie trzeba wziąć poprawkę na wielogodzinne przestoje – uzupełnia.

Podczas wyciągania aut z dziurawych jak ser szwajcarski dróg często dochodziło do ich zepsucia. Do wioski miał przyjechać radiowóz w celu spisania protokołów ze zniszczonych przez mieszkańców samochodów. Nie dojechał. Utknął w błocie, a pomóc mogli mu tylko doświadczeni Tryszczynianie