Mieszkańcy Białych Błot protestują. „Musimy walczyć sami”

Mieszkańcy gminy Białe Błota sprzeciwiają się budowie ferm drobiu w Cielu, obecnej propozycji przebiegu obwodnicy i pomijaniu w inwestycjach sołectwa Murowaniec (Fot. Łukasz Piecyk)

Spadną ceny ziemi, mieszkań, a przede wszystkim zatrzyma się rozwój. Taka perspektywa czeka sołectwo Ciele, gdy powstaną nowe kurniki. Mieszkańcy łączą się w proteście także przeciwko brakowi działań inwestycyjnych w Murowańcu i nieprzemyślanej, ich zdaniem, propozycji projektu nowej obwodnicy Białych Błot.

Swoje niezadowolenie – jak mówią – przeciwko marazmowi władz w każdym ze wspomnianych problemów demonstrowali w maju przed Urzędem Gminy.

– Przystępując jako strona społeczna do wojny z ekspansją kurników, liczyliśmy, że będziemy obserwatorami, nie aktywnym podmiotem – podkreśla Maciej Kinal, prezes Stowarzyszenia „Prądki Nasz Dom”. – Okazało się, że gmina nie potrafi się ze swoich zadań wywiązać – rozpatrzyć wnioski inwestorów i poinformować o najważniejszych kwestiach mieszkańców. Decyzja odmowna, którą wydał wójt, obarczona była tak dużymi błędami, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło ją w całości. O sprawę musimy więc walczyć sami.

Jak podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia – wraz z mieszkańcami działają dwutorowo. Chcą powstrzymać rozbudowę kurników, które już powstały i wzruszyć decyzję z 2010 r., która, ich zdaniem, wydana została niezgodnie z prawem o warunkach zabudowy.

– Urząd Gminy opracowuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla obszaru Ciela, który skutecznie zablokuje rozbudowę istniejących kurników – uspokaja Jan Jaworski, zastępca wójta gminy. – Ponadto w maju został przesłany wniosek do wojewody o ustanowienie strefy ochronnej ujęcia wody w tej miejscowości. Odnosząc się do słów mieszkańców, kilkukrotnie zapewniałem ich o swoim wsparciu. Przykładem są cykliczne spotkania ze Stowarzyszeniem „Prądki Nasz Dom”, zebrania wiejskie, sesje Rady Gminy czy rozmowa z przedstawicielami mieszkańców protestujących przed budynkiem Urzędu Gminy w połowie maja.

Niezadowoleni z rozwoju sytuacji są także mieszkańcy, którzy sprzeciwiają się propozycji przebiegu obwodnicy Białych Błot. Swój protest pod Urzędem Gminy zorganizowali pod hasłem „Nie tędy droga”. Plan tej trasy nie jest, według protestujących, obwodnicą, a objazdem, zaczynającym się i kończącym w tej samej miejscowości.

– W planie forsowanym przez urząd droga będzie biegła 20 m od domów – tłumaczy nam Krzysztof Michalak, społecznik, pomysłodawca protestu. – Mieszkańcy budowali się przy lesie, chcieli żyć w ciszy. A teraz? Przy oknach będą przejeżdżały im samochody. Planowana inwestycja zniszczy m.in. ścieżkę dydaktyczną, która finansowana była z pieniędzy z Unii Europejskiej.

Do tej sprawy także odniósł się zastępca wójta Jan Jaworski, podkreślając, że obecnie projekt jest tylko propozycją.

– O przebiegu trasy zadecyduje opracowanie studium techniczno-środowiskowego i decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach, którą wyda Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – ucina włodarz.

Nikt nie ma wątpliwości, że problemy komunikacyjne Białych Błot zlikwidować trzeba. Jedną z towarzyszących obwodnicy propozycji jest utworzenie tunelu, który odciążyłby centrum miejscowości.

– Nie jesteśmy przeciwko obwodnicy, ale jej proponowanej lokalizacji – podsumowuje temat Krzysztof Michalak.

Swoje niezadowolenie z działania urzędu wyrażają także mieszkańcy Murowańca, którzy czują się pomijani we wszelkich inwestycjach realizowanych przez samorząd.

– Mieszkańcy mają dość obietnic, które nie mają przełożenia na rzeczywistość – podkreślają. – Planowane inwestycje są likwidowane. Już dziś wiemy, że zmodernizowane nie zostaną m.in. ulice Albatrosa i Strusia.

W opublikowanym oświadczeniu lokalna społeczność podkreśla, że proponowane projekty nie są konsultowane z mieszkańcami, a po ich realizacji ci nie mogą zapoznać się w Biuletynie Informacji Publicznej z tymi wybranymi. Głównym problemem jest jednak brak nowych inwestycji, które mogłyby rozwinąć, a co za tym idzie, uatrakcyjnić funkcjonowanie sołectwa.

– Wójta obowiązuje realizacja budżetu uchwalonego przez Radę Gminy i znajdujących się w nim inwestycji – oponuje włodarz Jan Jaworski. – Z przykrością stwierdzam, że rzeczywiście nie dotyczą one sołectwa Murowaniec w takim zakresie, jakby chcieli tego mieszkańcy.