Europa czeka na Dęby

To największy sukces osielskiego baseballu od 2004 roku. UKS Dęby zdobył pierwszy w swoich dziejach Puchar Polski. Dzięki temu w przyszłym roku będzie miał szansę rozsławiać imię Osielska w Europie, występując w rozgrywkach rangi kontynentalnej.

Finałowy turniej Pucharu Polski odbył się w weekend 17-18 września w Kutnie. W półfinale zawodnicy z Osielska rozprawili się z Gepardami Żory 11:1. W ścisłym finale ich rywalem byli gospodarze, czyli najbardziej utytułowana polska drużyna baseballowa Stal Kutno. Po ciężko wywalczonym zwycięstwie 7:6 w drużynie Dębów zapanowała euforia.

– Długo czekaliśmy na ten sukces, było widać tę szaloną radość po wygranej – relacjonuje trener Paweł Winiarski. – To był nasz cel w tym roku i wszystko temu podporządkowaliśmy. W Ekstralidze nie szło nam za dobrze, ponieważ graliśmy składem eksperymentalnym. Na pucharze daliśmy więc z siebie wszystko, tym bardziej że tego trofeum jeszcze nigdy nie zdobyliśmy.

Sekretarz klubu Robert Pochwała dodaje: – To pierwsze trofeum od 12 lat i pierwszy po kilku latach posuchy sukces, jeśli chodzi o tytuły i medale. W zespole był team spirit, w pucharze drużyna była monolitem nie do złamania.

Zwycięstwo w Kutnie nie tylko wzbogaciło klubową gablotę o kolejne, po mistrzostwie kraju w 2004 roku, cenne trofeum, ale dało drużynie z Osielska szansę pokazania się w Europie po 12 latach przerwy. Dęby jako zdobywcy krajowego pucharu mają prawo występu w europejskich pucharach.

– O to walczyliśmy – przyznaje trener Winiarski. – Z obecnej drużyny tylko sześciu graczy pamięta nasze poprzednie pucharowe występy sprzed lat. Europejskie puchary to wielka szansa na promocję dla klubu. Występ w pucharach rodzi wiele korzyści, ale też wiąże się ze sporymi wydatkami. To od środków finansowych zależy, czy będzie można kibicować Dębom na arenie międzynarodowej.

– Oczywiście poważnie rozważamy możliwość gry w pucharach – mówi prezes UKS Dęby Tadeusz Godziątkowski. – Jest jeszcze trochę czasu i trudno tak na gorąco podejmować decyzje. Wszystko zależy od tego, czy będą na to pieniądze. Ostrożnie, ale z optymizmem o ewentualnych pucharach europejskich dla Osielska wypowiada się Robert Pochwała.

– Mamy drogę otwartą, trzeba tylko skalkulować, czy tak mały klub jak nasz stać na wyjazdy do Chorwacji, Bułgarii, Szwecji czy gdziekolwiek rzucą nas rozgrywki – mówi sekretarz. – Trzeba zapłacić opłatę startową, zorganizować transport, noclegi, a także ubrać drużynę zgodnie z przepisami federacji kontynentalnej. Ale myślę, że występ w pucharach jest bardzo realny. Taki mały klub jak my zrobi w tym celu wszystko. Choćbyśmy mieli stanąć na rzęsach, to będziemy walczyć o te puchary.

Włodarze klubu mają nadzieję, że po pucharowym sukcesie klubem zainteresują się sponsorzy. – Chcemy odwiedzić lokalne firmy z pucharem i zachęcać do sponsorowania Dębów – mówi Robert Pochwała. – W tej chwili wspiera nas gmina Osielsko i firma Bioscience. Zdaniem władz klubu zdobycie Pucharu Polski może wydatnie pomóc drużynie Dębów i przysłużyć się jej rozwojowi.

– Zawodnicy z pewnością będą teraz zbudowani do dalszej pracy – mówi prezes Godziątkowski. – Budujemy młodą drużynę, stawiamy na młodych graczy. Sukcesy znacznie poprawią ducha w drużynie. Za jakiś czas będziemy mieli z tych chłopców pociechę. I być może kolejne zwycięstwa?