Dystrybutor perfum i Maryla Rodowicz – co łączy ich z Victorią Koronowo?

Choć Victoria to mały klub grający w A-klasie, to niekonwencjonalne pomysły działaczy z Koronowa powinny wzbudzać podziw i uznanie. Ich zaangażowanie może sprawić, że za kilka lat Victoria znów będzie mogła szerzej zaprezentować się piłkarskiej Polsce. Jeszcze nie tak dawno piłkarze z Koronowa rozgrywali emocjonujące spotkania z takimi klubami jak Elana Toruń, Zawisza Bydgoszcz czy Zagłębie Sosnowiec. Dziś piłkarze z Koronowa nie mierzą się z tak znanymi klubami, ale kibice wierzą, że dzięki zaangażowaniu uda się powrócić do dobrych tradycji.

– Robimy wszystko, aby pozyskać jakichkolwiek sponsorów – mówi prezes Victorii Koronowo, Arkadiusz Jagodziński. – Nie liczymy na wielkie kwoty, ważny jest każdy grosz.

Ponieważ lokalni biznesmeni nie są zainteresowani współpracą z klubem, to zarząd stara się inaczej pozyskiwać środki na funkcjonowanie drużyny.

Ewenementem na krajową skalę jest pomysł współpracy z firmą FM Group. Firma ta specjalizuje się w dystrybucji perfum poprzez marketing sieciowy. Działacze z Koronowa wpadli na pomysł, aby zbudować w klubie odpowiednią sieć kontaktów, wejść w program lojalnościowy i prowizję ze sprzedaży perfum przeznaczać na działalność klubu.

– Od dłuższego czasu szukaliśmy alternatywnego źródła finansowania klubu – mówi członek zarządu, Jerzy Jasionowicz. – Stwierdziliśmy, że warto wykorzystać potencjał ludzki. Dzięki współpracy z rodzicami naszych zawodników, rozbudowaliśmy bazę kontaktów i staramy się rozkręcić ten biznes.

Sama firma była bardzo zainteresowana współpracą z Victorią. Na posiedzenie zarządu przyjechał przedstawiciel FM Group, który wytłumaczył na czym polegałaby wymiana korzyści.

To nie pierwsze tego typu akcje organizowane przez klub z Koronowa. Niedawno było głośno o domniemanym przejęciu klubu przez piosenkarkę Marylę Rodowicz.

– Pojawiła się informacja, że marzeniem Maryli Rodowicz jest przejęcie klubu piłkarskiego – stwierdza Jasionowicz. – Zgłosiliśmy się do pani Maryli, ale niestety nic nie wyszło z tych planów. Cała sprawa miała jednak bardzo medialny charakter, a to spowodowało, że o naszym klubie znowu zrobiło się głośno.

Działacze z Koronowa nie ustają w poszukiwaniach kolejnych źródeł finansowania klubu. Mają już w głowach wiele pomysłów, ale skrzętnie je ukrywają. Potwierdzają jednak, że Victoria będzie starała się o uzyskanie statusu organizacji pożytku publicznego.

– Niektórzy śmieją się z naszych działań – kończy prezes Jagodziński. – Nie przejmujemy się tym, ponieważ wiemy jak ciężką pracę trzeba włożyć, aby drużyna dobrze funkcjonowała. Najważniejsze jest to, że wszystko robimy z miłości do naszego klubu.