Drużyny z regionu przed wiosennymi rozgrywkami

Ubytki w składzie Łokietka wymusiły zmianę celów na dalszą część sezonu. (fot. Łukasz Piecyk)

Piłkarskie przygotowania do drugiej części sezonu weszły w decydujący etap. Sprawdziliśmy, co słychać u kilku zespołów B-klasowych z naszego regionu, które rozgrywki wznowią w marcu 
 
Bojowe nastroje panują w Dąbrowie Chełmińskiej. Choć LKS jest obecnie liderem grupy pierwszej bydgoskiej B-klasy, to ta sytuacja może ulec zmianie, gdyż zajmujący drugą pozycję Fuks Wielowicz ma dwupunktową stratę, ale jeden mecz rozegrany mniej.  

– Czuję niedosyt, bo powinniśmy mieć komplet punktów po jesieni – uważa Mariusz Myśliński, trener LKS Dąbrowy Chełmińska. 
 Przegraliśmy dwa mecze, które mieliśmy pod kontrolą. To już jednak za nami. Z każdym zespołów spotkamy się jeszcze raz, chcemy potwierdzić naszą wyższość nad drużynami, z którymi wygraliśmy i zrewanżować się ekipom, które nas pokonały. Jestem przekonany, że mamy predyspozycje, aby zdominować drugą część sezonu, jednak do każdego rywala na pewno będziemy podchodzić z dużym szacunkiem. Najważniejsze będzie zachowanie koncentracji przez pełne 90 minut. 

Zespół z Dąbrowy Chełmińs
kiej wznowił treningi 23 stycznia. Drużyna od tego czasu rozegrała jeden mecz sparingowy przeciwko juniorom starszym Zawiszy Bydgoszcz, który zakończył się triumfem młodych bydgoszczan 1:2. LKS przed wznowieniem ligi zmierzy się jeszcze ze Spartą Przysiersk, Legią II Chełmża i Victorią Kołaczkowo. Rundę wiosenną podopieczni Mariusza Myślińskiego zainaugurują domowym spotkaniem z Cisem Cekcyn. Będzie to bardzo ważny mecz, gdyż rywale obecnie zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli i mają do LKS-u tylko trzy punkty straty. 

W tej samej grupie rywalizuje Łokietek Wierzchucin Królewski. Szósta drużyna po rundzie jesiennej do treningów wróciła 1 lutego. 
 

– Początkowo skupiliśmy się na robieniu siły, a później wytrzymałości – mówi Tomasz 
Madurajski, trener Łokietka Wierzchucin Królewski. – Obecnie pracujemy nad koordynacją i szybkością. Mamy już za sobą pierwszy mecz sparingowy, w którym pokonaliśmy Fuks II Wielowicz 10:3.  
W trakcie przerwy zimowej kadra Łokietka została znacznie uszczuplona. Podczas rundy wiosennej w barwach drużyny na pewno nie zobaczymy Piotra Zagozdona i Karola Janusa, a status niepewnych gry mają Bartosz Abramczyk, Roman Sobczak i Gracjan Mroziński. W ich miejsce niestety nie udało się nikogo sprowadzić. 

– Po rundzie jesiennej zapowiadałem walkę o czołówkę, ale w związku z takimi ubytkami raczej to nie będzie możliwe – uważa Tomasz 
Madurajski. – Jeżeli uda nam się wejść do piątki lub utrzymać pozycję, to będę bardzo zadowolony, choć zdaję sobie sprawę, że przy kadrze wynoszącej łącznie piętnaście osób możemy mieć z tym duże problemy.  

Łokietek zacznie rundę wiosenną od wyjazdowego meczu z Gwiazdą Sypniewo. W tej grupie mamy jeszcze dwójkę
 naszych przedstawicieli – Victorię Mąkowarsko, która będzie pauzować w pierwszej kolejce rundy rewanżowej, i Sokół Nowy Dwór. Drużyna z gminy Koronowo uda się do Więcborka, gdzie zagra z rezerwami tamtejszego Gromu. 

Choć na boiska wracają także drużyny grupy trzeciej bydgoskiej B-klasy, to z
ajmującą ósmą pozycję Akademię Futbolu Brzoza akurat w pierwszej kolejce rundy rewanżowej czeka pauza. Zagra za to piąta Olimpia Wtelno, która podejmie u siebie ostatnią w tabeli Victorię Bydgoszcz.  

– Na pewno nie możemy zlekceważyć przeciwnika, bo może to się dla nas źle skończyć – twierdzi Marek Socha, prezes Olimpii Wtelno. – W przerwie zimo
wej mogło się wiele pozmieniać i w zasadzie dopiero kilka pierwszych kolejek rundy rewanżowej określi nam siłę poszczególnych zespołów.
Dla nas celem na rundę wiosenną będzie zwyciężenie w jak największej 
liczbie spotkań, a zobaczymy, jaki będzie tego rezultat, na koniec sezonu.