Dożywocie dla leśnego zabójcy

Bezdomny mieszkaniec Białych Błot został skazany za podwójne morderstwo. Zabił dwie starsze osoby. Jedną z ofiar była jego przyszywana ciotka. Traktowała go jak własnego syna windows10pro Nein ich besaß schon immer einen Windows 7 Profesdional Key. Ich meinte ich habe zum Release Windows 10 Pro mit der „Upgrade”-Funktion installiert

Mieszkał w dzikim obozowisku. Fascynował się nazizmem. Zabił dwie bezbronne osoby. Mimo to, biegli wykluczyli u niego brak poczytalności. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy wymierzył 56-letniemu Wojciechowi L. karę dożywotniego pozbawienia wolności, z możliwością warunkowego zwolnienia po 25 latach za kratami. Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. Finał jego procesu dobiegł końca 6 października. Kluczem do pojmania kryminalisty okazał się przedmiot kradzieży.

– To nie był zwyczajny świr – mówi Wiesław K., dawny sąsiad Wojciecha L., gdy ten jeszcze mieszkał w Bydgoszczy. – Znosił do domu hitlerowski majdan. Ubierał się w mundury III Rzeszy, choć, na co dzień chodził w dresach – tak też ubrany przyszedł na ogłoszenie swojego wyroku przez sąd.

Koczował w lesie

Wojciech L. został wyeliminowany ze społeczeństwa. O tym, że stanowi dla niego zagrożenie, śledczy zaczęli podejrzewać dopiero przy drugim morderstwie. Dokonał go 13 sierpnia 2012 roku na 72-letnim Edwardzie B. Feralnego dnia grzybiarz po raz kolejny skarcił koczownika za palenie ogniska w lesie. Ten zaś tułał się odkąd został eksmitowany z mieszkań socjalnych przy niegdysiejszej ul. Przemysłowej w Białych Błotach. Swój obóz rozbił za Prebafetem w tejże miejscowości. Linka od prowizorycznego namiotu posłużyła mu za narzędzie zbrodni. Udusił nią starszego pana.

– Zaatakował i zabił starszego mężczyznę, niemającego najmniejszych szans na obronę – przypomina sędzia Anna Warakomska.

Ciało ofiary odciągnął nieopodal leśnej ścieżki, po czym przykrył je gałęziami. Zwłoki Edwarda B. odnalazły tego samego dnia dwie koleżanki jego żony. Dopiero po obławie kryminalnych na bydgoskie Jachcice w dniu 14 września 2012 i zatrzymaniu Wojciecha L. okazało się, że jest powiązany z jeszcze jednym morderstwem, wykrytym 26 lipca tego samego roku.

Rozlana głowa denatki

Podczas późniejszego procesu 56-latek wyjawił sądowi, w jaki sposób zabił swoją przyszywaną ciotkę – staruszkę w wieku 82 lat. Do tragedii doszło w jej mieszkaniu przy ul. Ogrodowej. Tym razem odmówiła mężczyźnie udzielenia pożyczki, więc po pieniądze sięgnął sam. Zabrał gotówkę w wysokości 1500 zł. Wcześniej jednak, uderzył kobietę w skroń młotkiem. Dotychczas narzędzie służyło mu do naprawy grobu matki. Po jej śmierci to 82-latka stała się najbliższą mu osobą. Z tego powodu śledczy brali pod uwagę niepoczytalność mężczyzny, której później zaprzeczyli.

– Coś we mnie weszło, gdy piłem u cioci herbatę – wyjaśniał Wojciech L. w trakcie eksperymentu procesowego.

Ciało staruszki odkrył patrol policji. Funkcjonariusze odpowiedzieli na prośby koleżanek zmartwionych brakiem kontaktu z sąsiadką.

– Zajrzałam do kuchni, gdzie leżały zwłoki – relacjonowała Anna K., policjantka będąca ostatnim świadkiem w sprawie przeciwko Wojciechowi L. – Były w stanie rozkładu, pamiętam, że głowa denatki była bardzo rozlana. Koleżanka dokonywała oględzin miejsca zdarzenia. Panie, które przesłuchiwałam, nie chciały oglądać zwłok. Mieszkanie było czyste, posprzątane.

Windows 10 Professional Key Klucz do zatrzymania

Powyższe zeznania, jak wiele innych dowodów, przyczyniły się do wymierzenia Wojciechowi L. kary dożywotniego pozbawienia wolności za podwójne morderstwo. Skazany decyzję sądu przyjął ze spokojem. Po uprawomocnieniu się wyroku zostanie osadzony w zakładzie karnym. O warunkowe jego opuszczenie będzie mógł się ubiegać po 25 latach odsiadki.

– Sąd zdaje sobie sprawę z faktu, że to kara eliminacyjna – uzasadniła sędzia Anna Warakomska w trakcie wygłoszenia wyroku. – Ale to były brutalne zbrodnie. Ten wyrok powinien uzmysłowić każdemu, że za takie czyny nie można się spodziewać pobłażania.

Zawiera się w nim również kara za próbę rozboju w sklepie z 18 sierpnia 2012, posiadanie materiałów wybuchowych oraz kradzież roweru. To on był kluczem do zatrzymania mężczyzny. Środek lokomocji „przejął” po zamordowanym grzybiarzu.