Czy powiat bydgoski potrzebuje strzelnic?

Według wiceministra Michała Dworczyka w Polsce po 2018 r. powstanie 380 strzelnic (fot. Łukasz Piecyk)

Miałyby powstać na potrzeby cywilne, choć raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje, że bardziej przydałyby się w wojsku. Ministerstwo Obrony Narodowej od 1 stycznia chce wprowadzić program dofinansowania budowy nowych oraz rewitalizacji już istniejących strzelnic w każdym powiecie. Czy jednak są nam one niezbędne?

Projekt ten ma podnieść sprawność fizyczną społeczeństwa i upowszechnić sport strzelecki wśród dzieci, młodzieży i dorosłych. Wpisuje się to w projekt ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, który mówi o możliwości współfinansowania kosztów inwestycji przez MON.

– Mamy zabezpieczone środki i jesteśmy na etapie wprowadzania zmian prawnych – mówił we wrześniu w TVP Info wiceminister obrony Michał Dworczyk. – Chcielibyśmy, żeby w każdym powiecie poza jedną kompanią wojsk obrony terytorialnej i jedną szkołą średnią prowadzącą klasy wojskowe była również jedna strzelnica – otwarta dla wszystkich, prowadzona przez samorząd.

W jakim stopniu MON będzie partycypował w środkach? Tego jeszcze nie ustalono.

– Ustawy tej samorządy oczekiwały, ponieważ Polacy chcą się rozwijać pod kątem strzeleckim – tłumaczy poseł Jan Krzysztof Ardanowski. – Daje ona możliwość przekazania dotacji samorządom, które chciałyby mieć u siebie taki obiekt. A istnienie odpowiednio wyposażonych strzelnic jest ważne, aby uczyć się bezpiecznego strzelania.

Jak podkreśla poseł, który sam należy do Kurkowego Bractwa Strzeleckiego Ziemi Dobrzyńskiej, obecnie obserwujemy renesans takich grup, które mogłyby ćwiczyć na zmodernizowanych obiektach. Swoje strzelnice w niewielkiej liczbie ma wojsko, czasami też komendy policji, a pozostałe służby mundurowe czy bractwa z dostępem do nich mają już problem.

Co o projekcie, który według MON-u ma ruszyć już za półtora miesiąca, wiadomo w praktyce?

– Nasza wiedza na temat projektu jest znikoma, znana tylko i wyłącznie z przekazów medialnych – tłumaczy Wojciech Porzych, starosta powiatu bydgoskiego. – Jeżeli jednak plany te dojdą do skutku, mam nadzieję, że w całości zostaną one sfinansowane z budżetu państwa. My, jako powiat, nie mamy na to środków.

Jak podkreśla rozmówca, strzelnice istniejące w Bydgoszczy w zupełności spełniają zapotrzebowania regionu. W powiecie bydgoskim formalnie istnieje tylko jedna, przeznaczona dla uczniów Zespołu Szkół Zawodowych w Koronowie. Pozostałe trzy – w Różannie, Przyrzeczu oraz znajdująca się w gminie Białe Błota, wykorzystywana przez Komendę Wojewódzką Policji w Bydgoszczy, są nieczynne lub niedostępne dla mieszkańców.

– Póki istniała strzelnica w Trzęsaczu, zainteresowanie było bardzo duże, zarówno wśród młodzieży, jak i dorosłych – wspomina Wiesław Lebiedew z Sekcji Strzeleckiej Dobrcz. – Można nawet powiedzieć, że chętnych do uprawiania tego sportu było za dużo.

Jak pokazuje przykład, zapotrzebowanie na strzelnice w regionie jest. Podkreśla to także poseł Paweł Szramka z Kukiz’15, zawodowy żołnierz.

– Z ponad dwustu strzelnic w całej Polsce dziś dostępnych jest niecałe sto – tłumaczy. – Nie są one w stanie sprostać potrzebom osób chcących z nich korzystać. Strzelectwo staje się coraz modniejsze – zarówno to rekreacyjne, jak i sportowe. Bezpieczeństwo państwa w dużej mierze może zależeć od wyszkolonego w tej kwestii społeczeństwa.

Strzelnice dostępne mają być dla każdego pełnoletniego obywatela. Czy jednak miejsca te będą w pełni bezpieczne?

– W każdym takim obiekcie są doświadczeni instruktorzy, a samo miejsce jest zawsze odpowiednio zabezpieczone – tłumaczy Paweł Szramka. – Przed wejściem zaś sprawdzane są dowody osobiste.

Według resortu obrony partycypowanie w kosztach inwestycji na wniosek gminy jest możliwe. Jak czytamy w ustawie, projekt nie generuje kosztów bezpośrednich. Ewentualne koszty dotacji dla jednostek samorządu terytorialnego zostaną pokryte z budżetu resortu obrony. Czy ministerstwo wesprze również finansowo samorządy, kiedy strzelnice będą już funkcjonować?

– Łatwo jest coś wymyślić, jednak równie prosto jest zrzucić odpowiedzialność i koszty na inne organy – komentuje poseł Paweł Szramka.

Ile może kosztować budowa lub modernizacja już istniejących strzelnic? Według „Gazety Wyborczej” koszt projektu to nawet 2 mld zł. Głos w sprawie zabrali także działacze Partii Razem, których zdaniem zamiast wkładać dzieciom i młodzieży w rękę broń, warto pieniądze te przeznaczyć na zwiększenie dostępności miejsc we wciąż przepełnionych przedszkolach i żłobkach.