Ciekawa końcówka sezonu w A-Klasie

Regionalna piłka nożna wzbudza duże emocje wśród kibiców miejscowych drużyn. Na 7 kolejek przed końcem bydgoskiej A-klasy grupy pierwszej na prowadzeniu znajduje się drużyna KS Łochowo.

We wspomnianym Łochowie apetyty na awans do V ligi są coraz większe.

– Myślę, że mamy odpowiednie warunki aby grać na wyższym poziomie rozgrywkowym – uważa Paweł Perczyński, vice-prezes KS Łochowo. – Płyta boiska jest jedną z lepszych w regionie, szatnie również posiadają odpowiedni asortyment. Jeżeli chodzi o aspekty czysto piłkarskie to gra u nas wielu młodych chłopaków, którzy jak pokazuje tabela mają odpowiedni potencjał. O pieniądze nie martwimy się, ponieważ nie jesteśmy zawodowym klubem, i gracze grają tu wyłącznie z pasji do piłki nożnej.

Trzecie miejsce w tabeli zajmuję w tym momencie Victoria Koronowo. Przed sezonem sztab szkoleniowy wraz z zarządem nie stawiał sprawy awansu w kategorii konieczności.

– W połowie sezonu uświadomiliśmy sobie, że mamy szansę zrobić dobry wynik – mówi Robert Świątkowski, trener Victorii Koronowo. – Teraz możemy śmiało powiedzieć, że walczymy o awans. Do ostatniego spotkania damy z siebie wszystko, i zobaczymy co przyniesie przyszłość. Mam nadzieję, że będzie to szczęśliwe zakończenie.

Gorsze nastroję panują w ekipach Tartaka Wudzyn oraz LKS Dąbrowy Chełmińskiej. Drużyny zajmują odpowiednio 12 i 13 miejsce przez co wisi nad nimi widmo spadku.

– Mimo aktualnie złej pozycji w tabeli jesteśmy optymistami – komentuje Dawid Baranowski, prezes LKS Dąbrowa Chełmińska. – Przed nami spotkania m.in. z drużyną Tartaka oraz Tarpana Mrocza, który zamyka ligową stawkę. Wierzę, że wygramy jeszcze kilka spotkań i spokojnie utrzymamy się, chociaż nie wykluczam, że do końca sezonu nie zostaną przeprowadzone zmiany w sztabie szkoleniowym.

Grupa druga bydgoskiej A-Klasy również czeka bardzo ciekawa końcówka. Poza zasięgiem drużyn jest Unia Janikowo, która przewodzi w stawce z 51 punktami na koncie. O drugie miejsce będą walczyły aż trzy drużyny, pomiędzy którymi jest minimalna różnica punktowa. Dwie z nich to zespoły z naszego regionu, a jest to KS Brzoza oraz Burza Nowa Wieś Wielka.

– Nasi zawodnicy są bardzo zmotywowani aby walczyć o pozycję vice-lidera – mówi Maciej Ślesiński, były prezes KS Brzoza, a obecnie pełnomocnik klubowy. – Przed nami ciężkie wyjazdy do Kołodziejewa i Bąkowa. Szczególnie mecz w Bąkowie będzie arcyważny, ponieważ drużyna Dębu jest naszym bezpośrednim rywalem o drugą pozycję, a w dodatku te spotkanie będzie rozgrywane w ostatniej kolejce. Jestem optymistą, wierzę w chłopaków i ich umiejętności.

Spotkanie w Bąkowie czeka w najbliższy weekend drużynę Burzy.

– Sądzę, że mamy najtrudniejsze zadanie spośród drużyn walczących o drugą pozycję – twierdzi Łukasz Jędrusik, trener Burzy. – Bąkowo i Burza już pauzowały (w lidze jest nieparzysta liczba drużyn, więc w każdej kolejce jeden zespół nie rozgrywa spotkań – przyp.red.), a nas to jeszcze czeka. W dodatku prześladuje nas plaga kontuzji, która uniemożliwia rozgrywanie spotkań w pełnej obsadzie kadrowej. Nie będę jednak aż takim pesymistą i powiem, że dopóki piłka w grze to wszystko może się zdarzyć.

Następna kolejka spotkań obu grup będzie rozgrywana w dniach 2-3 maja.